I tak oto chaos zagościł w mojej głowie i życiu. Mam nadzieję, że jak już skończymy wić nasze gniazdko i weźmiemy ślub, to moje wpisy na blogu będą regularne..Mimo wszystko moja działalność artystyczna dalej trwa! I tak oto w długi weekend odbył się jarmark w Bartoszewie. To taka mała miejscowość pod Szczecinem. Trafić do niej można kierując się w stronę Głębokiego. Miałam przyjemność rozstawić swe skromne stanowisko, które prezentowało się o tak ;) :
A ta oto sala to część Karczmy Bartoszewo, w której organizowana była cała impreza. I bardzo chcę Wam polecić ten właśnie lokal! Ma GENIALNY rustykalny klimat!!! Z resztą sami popatrzcie!
I oczywiście jest pyyyyyyszne jedzonko! Więc zapraszam serdecznie w letnie wieczory do Pani Bożenki - właścicielki Karczmy.
A już wkrótce obiecuję, że pokażę bardzo letnie, kolorowe kwieciste bransoletki i kolczyki wykonane z modeliny FIMO.
PS: Postaram się pisać do Was częściej!!!!
Pozdrawiam
A.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz