Popatrzcie, jak po jagodobraniu wyglądał mój pomocnik.
Najpierw musiałam "obrać" go z pajęczyn i ogromnej ilości rzepów, dopiero później zabrałam się za przetwarzanie moich 2kg jagód, z których powstały konfitury. Wiecie..wyprowadzam się od mamusi we wrześniu, stanę się żoną, więc muszę dbać o zdrowe zimowe zapasy ;) Za to mój narzeczony pęka ze śmiechu. Dziś na przykład pochwaliłam się, że dostałam od sąsiadki ooogromne ilości mięty, i usłyszałam w słuchawce "Skarbie i co z nich zrobisz, dżem?" - wiele się nie pomylił. Powstanie z niej syrop miętowy i miętowo-jabłkowy, choć na początku w zamyśle miałam zasuszenie jej na późniejsze parzenie herbaty.
Doszliśmy do wieży widokowej.
I postanowiliśmy pójść dalej, szlakiem podróżników ;) Mijaliśmy konie na łące..
..i krowy..
które jak tylko zobaczyły Bigosa, zaczęły biec w naszą stronę!
Tak oto szliśmy, w iście wiejskiej atmosferze..szliśmy, i szliśmy...i szliśmy już 2 godzinę dość wartkim tempem a droga ciągnęła się hen daleko. Bigosowi łapy odmówiły posłuszeństwa, położył się i zaprotestował. Nałożyłam więc swoją koszulkę na jego czarny łepek, żeby nie dostał udaru słonecznego, wzięłam go na ręce i szliśmy dalej w naszą wędrówkę.
Tak wyglądał mój dzielny komandos ;)
Trochę się zgubiliśmy na tej naszej wyprawie..szliśmy przez chaszcze, i po 3 godzinach doszliśmy do cywilizacji :D Zafundowałam chłopakom taką wyprawę, że stwierdzili (przynajmniej mój brat, ale sądzę, że i pies się pod tym podpisze), że nigdzie więcej ze mną nie idą, jeśli ja mam to organizować :D
Dziś natomiast, brat zrewanżował się i zabrał mnie na wycieczkę rowerową do Niemiec do Kamminke. Nie zgubiliśmy się nigdzie - chociaż lepiej w cywilizacji niż w buszu ;) Ja natomiast zakochałam się w tej małej mieścince. Domki pokryte strzechą, z okiennicami - typowo wiejskie, uliczki wąskie wybrukowane, górki, i niesamowite widoki na pola, łąki i lasy ;) To jest to, co lubię najbardziej! Niestety nie wzięłam ze sobą aparatu, ale nie mogłam powstrzymać się, od zrobienia telefonem foty domku, który mógł by być mój - ojjjj mógł by ;)
i dorzucę jeszcze zdjęcie starego młyna
Tak sobie właśnie bumeluje, a twórczość moja stoi w miejscu. Zrobionych mam wiele rzeczy, ale muszę je sfotografować, żeby móc Wam pokazać.
Teraz już kończę. Życzę spokojnego i słonecznego dzisiejszego dnia - gdyż już po 12 ;) oraz dobrej nocy i kolorowych snów!
A.
