Kurka! Za szybko czas mi leci, a doba jak na złość jest za krótka! Ledwo się obejrzę a tu już wieczór, następny dzień, tydzień..Jedyny wyznacznik lecącego czasu to rosnący brzuch mojej przyszłej Szwagierki, chociaż pewnie i tak zanim się obejrzę to maluszek już będzie wśród NAS ;) A już nie mogę doczekać się tego małego Berbecia ;D Kiedy tylko przechodzę obok sklepu z ciuszkami dla dzieci, dostaję już fioła, najchętniej wykupiłabym wszystko w rozmiarze mini! Czas mam na szczęście na marzenia..a tych jest sporo. Przede wszystkim marzy mi się już ślub, mąż i założenie rodziny, ale to jest waśnie w trakcie realizacji. Ach no i muszę wygrać w totolotka ażeby zakupić sobie posiadłość, gdzie kręcono serial "Nad Rozlewiskiem". Tak, tak!!! Spokój, cisza, żadnych sąsiadów, sama natura, śpiew ptaków, woda, las, pola. No i masz, znowu się rozmarzyłam..Ach te marzenia..dobrze, że za nie nie karają?, karzą? coo za różnica, każdy wie o co chodzi ;)
A marzenia związane z blogiem..chciałabym zacząć wrzucać tutoriale..z tym jednak muszę poczekać do września aż zostanę żoną, wszystko się ustatkuje i będę miała pod ręką swego nadwornego fotografa. Obiecuję zatem, że po wrześniu ruszamy!! A tym czasem muszę zadowolić Was jedynie zdjęciami wykonanej przeze mnie torebki.
Torebka standardowo filcowa. Wykonana na specjalne zamówienie dla Pani Luizy.
Lecę marzyć dalej. Miłego wieczornego wypoczywania.
A.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz