czwartek, 27 czerwca 2013

Torebeczki dla drobnych Panienek

Dni płyną, a ludzie mnie wciąż pytają "jak tam przygotowania do ślubu?, stresujesz się?". Otóż, nie stresuje się a przygotowania do ślubu nikłe. Znaczy się - sukienka już jest i wizja na całą resztę. Tak więc JA - wizjonerka, przegrzebuję internet w poszukiwaniu osób które są w stanie spełnić moje wizje :D Maaatko jak to brzmi..jak gdybym była księżniczką na ziarnku grochu - zapewniam, nie jestem ;) Tak czy inaczej, dziś chciałam pokazać dwie torebeczki dla małych, zdaje się, cztero-letnich dziewczynek. Mam nadzieję, że dzięki temu, że ujrzą dziś światło dzienne, poprawi się jakoś ta monotonna, deszczowa pogoda. Takie wiecie, odczarowywanie złej pogody. Taka mała wiedźma ze mnie ;)
Zapraszam do oglądania.

Hipcio ;)





Misiaczek ;)



Miłego wieczoru
A.

wtorek, 4 czerwca 2013

Wiosennie - kwieciście

Tak jak obiecałam tak też czynię - przedstawiam Wam mój nowy wyrób - kwieciste bransoletki i kolczyki. Zanim jednak pokaże Wam zdjęcia, trochę popiszę o tym i o tamtym ;) Kojarzycie może serial "Nad rozlewiskiem"? Uwielbiam go oglądać - nie tylko dla samych widoków, ale także odpowiada mi niezwykle wiejska, rodzinna atmosfera bijąca wprost z ekranu ;) Od dawna wiedziałam, że serial ten powstał w oparciu o opowiadanie Pani Małgorzaty Kalicińskiej. Jednak dopiero niedawno postanowiłam udać się do biblioteki i wypożyczyć ową książkę. I bardzo dobrze zrobiłam! Ponieważ czytając ją przenoszę się poniekąd w czasy dzieciństwa - na wieś. Jest to jak najbardziej godna polecenia lekka, pełna rodzinnego ciepła historia z opisami przyrody. Czytając ją widzę, o czym autorka pisze, słyszę, dźwięk ptaków zza okna pensjonatu nad rozlewiskiem. Niezwykle relaksuję się przy niej i czytam ją we wszystkich wolnych chwilach! Tak więc polecam ją wszystkim, którzy tkwią w mieście a tęsknią za wsią, ale również i tym którzy ze wsią nigdy nie mieli nic wspólnego. Ależ się rozmarzyłam..wracając do rzeczywistości, jakiś czas temu ja i mój Towarzysz życia zostaliśmy szczęśliwym wujostwem..hehe śmiesznie brzmi to wujostwo ale chyba to poprawna forma - jeśli nie - wybaczcie, jestem dopiero początkującym pedagogiem. I tak oto chciałam Wam się pochwalić naszą maluteńką Kruszynką - Magdalenką. Na zdjęciu Ja, dumny Ojciec Chrzestny i Madzia ;)


A teraz przedstawiam Wam Madzię, bo na poprzednim zdjęciu widać tylko jej rączkę ;)
  


 A tu Nasz mały Spiskowiec knuje przez sen, jak by tu wyssać z mamy więęęęęęcej mleczka!!!!


Wybaczcie, nie mogłam się powstrzymać! Zupełnie straciłam głowę dla tego maleńkiego człowieczka! Zawsze, gdy przechodzę koło działów z ubrankami dziecięcymi szperam za słodziuteńkimi sukienusiami dla Niej ;)
A teraz do sedna.

Komplet numer 1
 duże fioletowe kwiaty




Komplet numer 2
małe czerwone kwiatki



Komplet numer 3
małe czerwone kwiatki z ptaszkami
 

  
 
Komplet numer 4
małe fioletowe kwiatki
 


Komplet 5
małe niebieskie kwiatki z ptaszkami
(kolczyki bez ptaszków, bransoletka z ptaszkami)






I na sam koniec dwie odosobnione bransoletki



Uuuuch trochę długi wyszedł ten post, ale przynajmniej będzie co czytać i oglądać ;)

wiosenne pozdrowienia
A.
 

piątek, 31 maja 2013

O Matko coś mi nie idzie - czyli jak nadrobć ponad miesiąc ciszy

Wybaczcie, wybaczcie, wyyybaczcie!! Coś nie idzie mi to pisanie bloga. W moim życiu króluje kompletny brak zorganizowania w każdej dziedzinie życia. Dobrze, że chociaż do pracy docieram na prawidłową godzinę..W Świnoujściu praca, a w weekendy Szczecin i remont, REmont, REMont, REMONT!!! Ogrom pyłu, z którego powoli wyłania się urocze gniazdko oczywiście w stylu wiejskim :) Salon wyremontowany, łazienka już prawie skończona, teraz kuchnia, na którą zupełnie nie mam pomysłu. Może inaczej - pomysłów mam aż zanadto i nie wiem na co się zdecydować..Na razie wymyśliłam tylko, że za kuchenny stół do śniadaniowych posiedzeń posłuży nam stary magiel.
I tak oto chaos zagościł w mojej głowie i życiu. Mam nadzieję, że jak już skończymy wić nasze gniazdko i weźmiemy ślub, to moje wpisy na blogu będą regularne..Mimo wszystko moja działalność artystyczna dalej trwa! I tak oto w długi weekend odbył się jarmark w Bartoszewie. To taka mała miejscowość pod Szczecinem. Trafić do niej można kierując się w stronę Głębokiego. Miałam przyjemność rozstawić swe skromne stanowisko, które prezentowało się o tak ;) :




A ta oto sala to część Karczmy Bartoszewo, w której organizowana była cała impreza. I bardzo chcę Wam polecić ten właśnie lokal! Ma GENIALNY rustykalny klimat!!! Z resztą sami popatrzcie!













I oczywiście jest pyyyyyyszne jedzonko! Więc zapraszam serdecznie w letnie wieczory do Pani Bożenki - właścicielki Karczmy.
A już wkrótce obiecuję, że pokażę bardzo letnie, kolorowe kwieciste bransoletki i kolczyki wykonane z modeliny FIMO.

PS: Postaram się pisać do Was częściej!!!!

Pozdrawiam
A.

sobota, 13 kwietnia 2013

Nowości na Dawandzie i wiosenne naszyjniki

Nadrabiając zaległości chciałam pokazać Wam nowe torebki, które już wylądowały na dawandzie oraz dalszą część moich modelinowych naszyjników ;)
Muszę pochwalić się, że dostałam propozycję uczestniczenia na kiermaszu rękodzieła w weekend majowy. Jest to niezwykły kiermasz ponieważ oprócz sprzedawania swoich produktów, artyści będą pokazywali w jaki sposób je tworzą. Jestem bardzo podekscytowana tą propozycją! :) Mam już duży baner oraz wizytówki a to wszystko za sprawą mojego Ukochanego, który dzielnie wspiera mnie w całej mojej działalności i nie tylko, bo w sprawach życia codziennego również.
Zapraszam zatem do oglądania ;)

Na początek coś wiosennego w dwóch odsłonach.









A teraz coś retro czyli teczki szkolne w wydaniu nowoczesnym ;)











I na sam koniec wiosenne wisiorki :)








Pozdrawiam słonecznie ;)
A.