Dni pochmurne ciągną się nieskończenie. Jesień to czy zima w końcu? Jakiś mało optymistyczny ten okres..Jedyne co mnie cieszy aktualnie w przyrodzie to obserwacja nieba...i dziwi mnie bardzo, że jego szarości to nic innego jak mieszanka niebieskiego, żółtego i czerwonego. Zaskakujące połączenie, a tak bardzo naturalne! Jestem własnie na etapie rysowania oraz malowania swojego "portfolio" stąd moja fascynacja niebem i jego kolorami. Na razie dużo obserwuję, później, może uda mi się odwzorować ten cud natury w którymś ze swoich obrazów. Portfolio? -zapytacie, otóż wybieram się na Akademie Sztuki, gdyż powołanie związane z ratowaniem chorego świata okazało się mało trafne w moim przypadku, a potrzeba pomocy innym widocznie musi być spełniona w nieco innej formie..I tak oto, ostatnimi dniami trudzę się nad pierwszym ze swoich obrazów malowanych akrylami. Przyznam szczerze, że troszkę musiałam się zmusić do uchwycenia pędzla w swą dłoń, gdyż bliższe jest mi rysowanie, ale malowanie również muszę podszlifować chcąc dostać się do wymarzonej szkoły. Obiecuję, że kiedy skończę swe pierwsze arcydzieło, wystawię je tu oto do opinii publicznej..Dziś jednak będzie to rękodzieło! Kolejna torebka z serii Dla Małych Elegantek. Ta, jest nieco większa od poprzedniej, gdyż robiona jest na zamówienie dla 7-latki . Niezwykle optymistyczna sówka w odcieniach różu wygląda zza rogu, ciesząc swe ogromne oczęta. Zapraszam do oglądania.
Wkrótce wrzucę kolejne mini torebeczki a tym czasem, miłego świętowania!
A.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz