Ja jednak zdania nie zmienię - zima to przepiękna pora roku! Dziś wybrałam się na spacer do lasu z moim psem - Bikiem popularnie przez wszystkich nazywanym Bigosem :) Wyobraźcie sobie..godzina 10 - zero ludzi wciąż gadających, zero psów denerwujących Bigosa - tylko białe snujące się polany, błyszczące w blasku słońca jak by kto sypał brokatem z nieba; ptaki cichuteńko podśpiewujące, rozbudzające się po mroźnej nocy; gałęzie uginające się pod pierzyną jaka je okryła; jelenie i sarny zgrabnie poruszające się w śnieżnym puchu; i ON - Bigos - Pan i władca wszelkich górek, góreczek, wielki myśliwy, mały śmieszny czarny sznaucerek, cały umorusany w śniegu dumnie kroczący z nosem przy ziemi. Przecież trzeba wywąchać te dziwne stworzenia z wielkimi rogami :) Jeny, ile radości sprawił mi ten spacer! Mogła bym opisywać i opisywać tą godzinę całkowicie wyjętą z miejskiego gwarnego życia. Lepiej jednak będzie jak zobaczycie to sami :)
pozdrawiam A.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz